Mili goście

wtorek, 10 kwietnia 2018

Ślady wiosny

Przylaszczki na szlaku Szumów nad Tanwią. Wspaniała pogoda, trudno uwierzyć, że to początek kwietnia.
Wodospad na rzece Jeleń
Szumy na Tanwi

W zasadzie świeżej zieleni jeszcze niewiele, tylko taka lekka poświata na drzewach, ale za to ptaki na cały regulator. Piękna wyprawa, zwłaszcza, że 8,6 km w nogach.
Jeżeli chodzi o sprawy patchworkowe - to dzisiaj zapowiedziałam przerwę w warsztatach do jesieni. Może w październiku powrócimy znowu do zajęć.
Pozdrawiam serdecznie osoby, które tu do mnie zaglądają, bardzo mnie cieszy każdy ślad, pozostawiony przez Was :)

piątek, 30 marca 2018

wtorek, 13 marca 2018

Confetti na warsztatach

No, muszę się pochwalić. U nas, w Zamościu, dzisiaj królował patchwork metodą confetti. Zajęcia były pasjonujące, pełne zaangażowanie. Bardzo mi się to podobało, trafiły mi się naprawdę wspaniałe osoby. Dzisiaj nie skończyłyśmy, na następnych zajęciach dokończymy te wspaniałe dzieła.





Jak na debiut, wygląda to rewelacyjnie.
Pozdrawiam serdecznie zaglądających do mnie :)

wtorek, 23 stycznia 2018

Kalejdoskopy (Kaleidoscopes)

Ostatnia fascynacja naszej grupy to kalejdoskopy. Zaczęło się od zakupu lusterka Quilt block design Mirrors z kilkoma możliwościami podglądu i planowania bloków. Zabawa przednia, polecam. Ograniczyłam się do kąta 60 stopni ze względu na mniejsze ilości tkaniny, ponieważ potrzeba sześciu powtórzeń wzoru. Natomiast do kalejdoskopów o kątach 45 stopni  potrzebujemy aż ośmiu powtórzeń. Każdy z tych układów ma swoje wady i zalety.
A tutaj kilka zdjęć:
Przymierzanie, planowanie;
 Już wycięte elementy:
 I ułożone, tylko szyć...
 Gotowe uszytki, dzieło Grażyny:
 A to praca Teresy:
                                                    
Na końcu moja praca z 2010 roku:

To nie koniec kalejdoskopów, dopiero się rozkręcamy :)  Jeszcze zamieszczę co najmniej jeden post, związany z kalejdoskopami. Na dalszych zajęciach planuję  robienie kanapki, potem lamówki i wreszcie mam nadzieję na pikowanie. To dopiero będzie się działo :)


















piątek, 5 stycznia 2018

Clematis

Taki quilt uszyłam:

Zobaczyłam go w ostatnim numerze Burda patchwork. Jest to projekt Beatrix Laufens, która dała mu tytuł Wiosenny romans.

Tak bardzo mi się spodobał, że zapragnęłam go mieć. Zastosowałam trochę inne tkaniny, jedynie skopiowałam wykroje kwiatów i liści. Szyłam metodą raw edge applique, następnie pikowałam
z wolnej ręki. Najwięcej myślenia miałam ze środkami białych klematisów. Miałam mnóstwo pomysłów, z których wybrałam jeden. Mianowicie w moich zasobach znalazłam szpulkę nici
z surowego jedwabiu, nici, które nie nadawały się do niczego, ze względu na splot (przynajmniej ja nie znalazłam dla nich zastosowania). I właśnie tutaj się prezentują.
Oto kilka szczegółów:



Istnieje  teraz problem ze zdjęciami, ciągle ciemne dni, trudno zrobić je dobrze.  Żałuję bardzo, że słabo jest  widoczne  pikowanie  cieniowanymi  nićmi w odcieniach zieleni.
Zabiorę do oglądania w realu na najbliższe spotkanie w Okrąglaku. Zapraszam :)

czwartek, 21 grudnia 2017

Najlepsze życzenia świąteczne

Wszystkim znajomym i przyjaciołom najlepsze życzenia z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.


Niech następny rok będzie lepszy od obecnego i niech się Wam spełnią wszystkie marzenia :)

sobota, 9 grudnia 2017

Niespodziewane spotkanie Mikołajkowe

Okazało się, że nasze szyciowe spotkanie zainteresowało św. Mikołaja, Widocznie byłyśmy bardzo grzeczne, bo zostawił nam pod drzwiami sali worek pełen prezentów. Wszystkie zapakowane w ekologiczny papier, związane grubym, jutowym sznurkiem Tyle ich było:


Ale z prezentem  dla mnie to naprawdę przesadził, niemożliwe, żebym była aż tak grzeczna.....


W kwestii wyjaśnienia: nie jest to szmatka do szycia patchworku, tylko kaszmirowy szal i ręcznie robiona czekoladowa gwiazda z żurawiną. Dziękuję, św. Mikołaju :)
Jeśli chodzi o dokonania - szyjemy wszystko,  związane ze świętami.





Pozdrowienia dla zaglądających i do następnego :)

wtorek, 28 listopada 2017

Design wall dla niecierpliwych

Kupiłam kawałek płyty pilśniowej w Castoramie, nałożyłam odpowiednio przycięty kawałek polaru, który zeszyłam  w narożnikach  w części spodniej płyty. Z tyłu można polar przymocować w różny sposób, ja po najmniejszej linii oporu - po prost u przykleiłam taśmą. I mam już własną ściankę do prezentacji. Polar jest odpowiednią tkaniną, wszystko trzyma się świetnie.

 Design wall wykorzystana:

 Najpierw płyta i polar:
A tutaj gotowa do użycia:

poniedziałek, 20 listopada 2017

To już piąte spotkanie

Kolejny, szyciowy poniedziałek upłynął we wspaniałej atmosferze. Udało się zebrać w jednym miejscu kilka osób, którym  patchwork sprawia wielką przyjemność. W dalszym ciągu  są to tylko początki, ale od czegoś trzeba zacząć.... Mamy za sobą znikającą dziewięciołatkę, HST, poszewki na poduszki z tymi wzorami, podkładki pod kubki itp. A nawet dzisiaj miałyśmy oglądanie "uszytków", które powstały w domu.
Kilka zdjęć:






Poniżej specjalna praca Grażynki :)

Nabieramy rozpędu, mile widziane słowa zachęty :)

wtorek, 24 października 2017

Spotkanie w Okrąglaku

Pomimo deszczowej  i mglistej pogody poniedziałkowe spotkanie doszło do skutku. Uczestniczące panie okazały zainteresowanie moimi pracami, nastąpiło  drobiazgowe oglądanie z każdej strony i dużo  pytań. Trochę mówiłam o początkach patchworku i jego rozwoju w dziejach, potem o akcesoriach tych potrzebnych i niekoniecznych,  ale najwięcej o różnego rodzaju technikach. Miałam przygotowane próbki do każdej z omawianych technik.
Najbardziej jednak cieszył widok tylu przemiłych, zainteresowanych patchworkiem osób. I to tutaj, w Zamościu.



Jesteśmy umówione na następny poniedziałek, 30.10. 2017 r.  na szycie. Do zobaczenia zatem przy konkretach :) Będzie się działo :)



środa, 11 października 2017

Zaproszenie

We wspomnianym w poprzednim poście artykule znalazła się wzmianka o spotkaniu ze mną w zamojskim Okrąglaku. Pozwalam sobie wkleić to zaproszenie tutaj.


Zapraszam bardzo serdecznie, pokażę jakieś swoje prace, trochę poopowiadam o patchworku i może uda się jeszcze zaplanować spotkania robocze.
Do zobaczenia :)

wtorek, 3 października 2017

Reaktywacja

Po wielu zmianach życiowych, mających wpływ na całokształt mojego życia i szycia, powracam do bloga. Stęskniłam się za pokazywaniem moich prac, kontaktem z czytelnikami i komentarzami. Impulsem stał się artykuł w "Głosie osiedla" w dziale Nasi sąsiedzi z pasją. Jestem sławna, co prawda tylko na jednym osiedlu w moim mieście, ale zawsze to jest coś, co cieszy.
Tutaj LINK


Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam do zaglądania :)



piątek, 17 czerwca 2016

Egzotyczne Bałkany

Z wycieczki na Bałkany mamy około  tysiąca zdjęć, przemierzyliśmy prawie 3,5 tysiąca kilometrów i przekraczaliśmy wiele razy granice państw. Wspaniałe miejsca, zupełnie inne klimaty i zwyczaje. Spróbuję wystawić trochę zdjęć, ale nie sposób pokazać zbyt wiele.
Na początek niezwykle widowiskowy temat: góry i Adriatyk.

czwartek, 2 czerwca 2016

Bieżnik

Jakiś czas temu znalazłam kilka zaczętych bloków cathedral windows. Ale, jak wiadomo, żeby było widać efekt, praca musi być skończona. Toteż zabrałam się do szycia. Bloki tworzone są najbardziej tradycyjnym sposobem, bez żadnych uproszczeń i trików. Wszystko jest szyte ręcznie. Żeby bieżnik wyglądał jeszcze lepiej, w najbardziej newralgicznych punktach, czyli w miejscach łączenia czterech części - przyszyłam jojo. Bieżnik nie zawiera ociepliny ani podszewki na lewej stronie.


A tutaj zbliżenie:


Następny post po wycieczce - może wrzucę jakieś zdjęcia...

niedziela, 29 maja 2016

Aniołek okazjonalny

Tym wpisem odkurzam blog częściowo zasnuty pajęczynami. Żyję,  pracuję w trochę zwolnionym tempie. Na dowód tego wstawiam dwa aniołki, z których jeden został podarowany jako dodatek do komunijnego prezentu, na którą to uroczystość niedawno zostaliśmy zaproszeni. To ten cały biały.


A tutaj butki, zrobione z białego filcu:


I jeszcze złotą nitką  imię bohaterki uroczystości i data.

A poniżej aniołek, który został w domu, patrzę na niego z przyjemnością. Może dlatego, że lubię białe hafty, a może też podziwiam  jako całość....


Następny wpis pewnie będzie o wycieczce, bo za tydzień wybieramy się na Bałkany :)

czwartek, 14 kwietnia 2016

Następny bieżnik

Ponieważ z wielką przyjemnością szyłam różnej wielkości gwiazdki -  powstał problem, w jaki sposób je zagospodarować. I  dlatego powstał poniższy bieżnik. Miałam też zabawę z pikowaniem, użyłam do tego celu cieniowanych nici. Jestem zadowolona z efektów, o to mi chodziło :)





Wiosenne pozdrowienia dla wszystkich zaglądających, zadziwia mnie to niezmiennie i cieszy :)